fbpx

Wsparcie kobiety w okresie okołoporodowym

Wsparcie kobiety w okresie okołoporodowym

Ciąża i czas oczekiwania na dziecko większości z nas kojarzą się z czymś pięknym, radosnym i pozytywnym. Kobieta w ciąży kwitnie, zachwyca swoją urodą, tylko myśli i mówi o dziecku, na które czeka. A cóż dopiero powiedzieć o parze, która długo się o to dziecko starała, przecież wiadomość o ciąży to spełnienie ich marzeń. Czyż nie? Tak się nam czasami wydaje, jak patrzy się na to z boku.

I nie chcę tym samym odbierać piękna chwil osób oczekujących na swoje upragnione dziecko, bo piękna i radości musi być dla wielu z pewnością co niemiara.

Chciałabym jednak zauważyć też tą drugą stronę medalu, na którą nie zagląda się już tak często. Mam na myśli uczucia i myśli, które pojawiają się u kobiet będących w ciąży, a które z radością mają mało wspólnego.

Bywają bowiem takie przypadki, kiedy doświadczenie bycia w ciąży budzi wiele niepokoju.

Od kobiety w ciąży oczekuje się, że macierzyństwo będzie ją cieszyć i satysfakcjonować, ma tego chcieć i spełniać się w tym. A co jeśli tak nie jest? Jeśli kobieta czuje się zagubiona, nie do końca rozumiejąca co się dzieje z nią i z jej ciałem, kiedy ma masę wątpliwości odnośnie tego, jaką będzie matką i czy uda jej się wytworzyć pomiędzy nią a jej dzieckiem więź?

W naszej społecznej przestrzeni robimy na to niewiele miejsca. Często nie pozwalamy matkom mieć wątpliwości albo je zapewniamy, że wszystko będzie dobrze albo doradzamy, co ma zrobić, żeby tak było. A tym jak taka kobieta się czuje nierzadko mało kto się interesuje. A jak już dowiemy się, że jest jej ciężko albo smutno, to już w ogóle nie wiadomo co robić. Najlepiej ją uspokajać, że jak urodzi to wszystko się zmieni, na pewno pokocha dziecko i wszystko będzie takie różowe i mięciutkie jak w reklamie płynu do płukania tkanin.

Kobiety w ciąży mają wiele lęków, o których często wstydzą lub boją się mówić, mają lęki o swoje ciało, które się zmienia, o to, czy odzyska wagę sprzed ciąży, o swoje dziecko, czy je donoszą czy urodzi się zdrowe, jakie ono będzie, jaka ona będzie jako matka, czy pokocha to dziecko, czy będzie miała w kimś wsparcie, a co jak trudno jej będzie się odnaleźć, a co jak będzie miała dość, co wtedy zrobi, czy jej partner będzie przy niej, czy będzie mogła na niego liczyć, a jak będzie jej źle to, czy będzie miała komu się wypłakać i poprosić o pomoc?

Od kobiet tak wiele się dzisiaj oczekuje… że dadzą sobie radę, choćby nie wiem co, że wytrzymają, że będą wiedziały jak zająć się swoim dzieckiem, jak je karmić, przewijać, nosić. A tak naprawdę nigdy w badaniach nie potwierdzono, że istnieje coś takiego jak instynkt macierzyński i że przychodzi taki czas, że po prostu wiesz co robić. A tymczasem oczekuje się, że kobieta będzie to wiedziała, że taka czy inna wiedza o jej dziecku przyjdzie do niej, tylko skąd ona ma do niej niby przyjść?

Kiedyś w rodzinach wielopokoleniowych zajmowano się małymi dziećmi w postaci swojego rodzeństwa czy rodzeństwa sąsiadów od najmłodszych lat i poprzez obserwacje uczono się „obsługi” niemowląt. Dzisiaj jest inaczej, nie rodzimy się z wiedzą o tym, jak radzić sobie z dzieckiem. Tę wiedzę, jak i wiedzę o dziecku zdobywamy w trakcie tworzenia i budowania relacji matki z dzieckiem. To wszystko, co pomiędzy nią a dzieckiem się pojawi, musi się zbudować, oni muszą się siebie nauczyć, poznać się. Co więcej, relacja z każdym dzieckiem jest inna, każde dziecko jest indywidualne i relacja z każdym z dzieci jest inna, niepowtarzalna. Jedno dziecko będzie żywiołowe, inne ciche i spokojne, z jednym będzie łatwiej i przyjemniej, z innym trudniej, głośniej, intensywniej.

O okresie ciąży i życiu wewnętrznym kobiety w ciąży na szczęście mówi się już coraz więcej i okazuje się, że psychoterapia kobiet w ciąży jest bardzo ważnym tematem i że jest ona potrzebna. Ciąża i urodzenie dziecka jest doświadczeniem przełomowym, w którym przechodzi się kryzys rozwojowy. Ilość zmian, emocji, myśli i snów w tym czasie jest niezwykła. Wydobywają się wtedy na światło dzienne tematy, które inaczej mogłyby się nie uwypuklić, na przykład temat własnego dzieciństwa i tego jak mną zajmowano się, gdy byłam niemowlakiem, czy mnie kochano i chciano albo temat relacji z własną matką otwierający wiele pytań – jaka była dla mnie moja matka? Jaka ja chce być jako matka? Co dostałam od niej? A jakie niezrealizowane potrzeby się budzą, teraz kiedy sama staje przed tym doświadczeniem? Co chce dać mojemu dziecku? Co sama dostałam a czego nie?

Kobiecie w ciąży należy mądrze towarzyszyć. Jeśli coś się z nią dzieje, czuje coś, czego nie rozumie, ma wątpliwości, pytania, jest jej trudno, smutno lub zwyczajnie potrzebuje towarzysza, przy którym będzie mogła to wszystko po przeżywać i przyjrzeć się temu to jak najbardziej należy jej taką możliwość zaproponować i zachęcić do umówienia się do takiego psychoterapeuty, który ma wiedzę i doświadczenie w temacie pomocy okołoporodowej.

Prekursorką i wielką mentorką w tej kwestii dla wielu kobiet w tym też psychologów w Polsce jest Justyna Dąbrowska – absolwentka psychologii na Uniwersytecie Warszawskim, certyfikowana psychoterapeutka EAP. Pracuje w podejściu zintegrowanym. Ukończyła Studium Psychoterapii przy LP oraz szkolenie „Parent infant psychotherapy” w Anna Freud Center. Zajmuje się okresem okołoporodowym, terapią relacji rodzic-niemowlę, prowadzi także psychoterapię indywidualną dorosłych.

Pisze, redaguje i publikuje. Jako autorka wydała między innymi: 

„Spojrzenie wstecz. Rozmowy”, „Matka młodej matki” „Nie ma się czego bać. Rozmowy z Mistrzami”. Jako współautorka: „Jaka piękna iluzja” (wraz z Magdaleną Tulli), „Rozmowy o odpowiedzialności” i „Psychoterapia dziś”. Jest związana od 20 lat z Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie gdzie na co dzień przyjmuje i prowadzi psychoterapię.

Gorąco zachęcam do zapoznania się z jej publikacjami, dają one wiele ukojenia i ulgi w przeżywaniu tego doświadczenia jakim jest ciąża, poród i budowanie relacji matka – dziecko.

Add Your Comment

error: Content is protected !!